czwartek, 16 maja 2013

Rozdział 47

Po chwili usłyszałam dzwonek, pobiegłam od razu do drzwi i spojrzałam przez wizjer. Przeżyłam mini zawał serca.. ! Pod drzwiami znów stał Chris, tylko z różami. Spojrzałam na Natha, który właśnie się mu przyglądał. Łzy jak zawsze poleciały mi po policzku. Chłopak nadal patrzył na Chrisa i kipiał ze złości. Nie wiedziałam co zrobić, czekałam na jego reakcje. Podeszłam bliżej do drzwi i nadal przyglądałam się Nathowi, co nie uszło jego uwagi. Spojrzał na mnie ukradkiem i otworzył drzwi. Za nimi stał uśmiechnięty od ucha do ucha Chris z kwiatami..
-Czego tu chcesz..?!-warknął Nath, na co ja ostrożnie podeszłam do niego i wtuliłam
-Przyszedłem do mojej dziewczyny..- No teraz moje nerwy sięgały zenitu, dałam krok na przodu i chciałam mu dać z liścia. Ale oczywiście zostałam zatrzymana przez Natha i pocałowana w czoło..
-A tak naprawdę po co przyszedłeś..?
-Żeby zobaczyć się ze swoją dziewczyną..
I Nath zatrzasnął drzwi. Tsa, a po co będzie się kłócić..  Ja zapewne z pięściami bym się rzuciła(chociaż i tak bym nie miała szans) a nie była spokojna. Taka moja natura..
-Będziesz tak stać, czy idziesz spać..?- spytał chłopak podchodząc do mnie z chusteczką
-Idę się wykąpać..
-A pomóc ci, no wiesz plecy umyć..
-Jasne, poradzę sobie..- dostał całusa i pobiegłam do łazienki
Cała kąpiel zajęła mi godzinę, zapewne zajęłaby więcej.. Ale musiał mi przeszkodzić Nath. A pretekstem był grzebień..!! Musiałam wychodzić z wanny po grzebień..!! Jakby poczekać nie mógł..!!
Otworzyłam mu drzwi ubrana w ręczniku...
-Proszę.. Idź po ten grzebień..
-Ehem, teraz to mi się nie chce..
-No weź, musiałam z wanny wychodzić.. Nath..!!
-Ja tak na prawdę nie chciałem grzebienia..
-A niby co..?-powiedziałam równocześnie łapiąc się bardziej za ręcznik
-Maszynkę do golenia.. A co myślałaś..? Gdybym chciał zobaczyć cię bez tego ręcznika dawno by się to stało..-uśmiechnął się i wszedł do łazienki po swoją rzecz
-Jasne..
-No a nie, ja już wiem co zrobić..
-Okej, nie wnikam..-po chwili- I nie wierze..-powiedziałam ledwo słyszalnie
-Mam udowodnić..??
-No możesz.. Ale jest warunek. Nie ściągasz mi ręcznika siłą.. !!
-No to ci nie udowodnię...
-Uciekaj już, bo muszę się ubrać..
I każdy uciekł w swoją stronę. Po około pół godzinie byłam gotowa do spania. Pobiegłam do swojego pokoju i weszłam na Facebooka. Oj dużo zaległości, no trudno jakoś nadrobię. Po godzinie dostałam wiadomość od Natha i zaczęłam z nim pisać. Choć on siedział obok w pokoju.. Tak na prawdę..?? Za każdym razem gdy się śmiał, ja słyszałam..
Więc, zaczęłam z nim pisać...
Byś się ruszyła i przyszła do mnie..
Bo mi się chce. Za ciepło w tym łóżku.. :(
U mnie by było cieplej. :D
Jasne, ale i tak wole swoje.. Tu mam laptopa i w spokoju mogę pooglądać zdjęcia..
No weź, a ja w czym bym ci przeszkadzał..?!
Zapewne byłoby narzekanie czy dużo jeszcze ich jest.. :P
Na pewno nie..!
Na pewno tak..!
Nie
Tak
Nie kłuć się ze mną.. !
Ty zacząłeś..
No właśnie zauważyłem.. :/
Ale uśmiechnij się tam.. :P
Jestem uśmiechnięty.. Jak chcesz to choć zobacz..
I właśnie w tej chwili pobiegłam do jego pokoju zobaczyć czy na prawdę się uśmiecha.. I to była prawda.. Siedział po turecku na łóżku i śmiał się do komputera. Potem znów pobiegłam do swojego pokoju..
Rzeczywiście..!
Nie mogłaś zostać od razu..?! Smutno tu bez ciebie..
Ehem, już idę..
Wzięłam laptopa i pobiegłam do pokoju Nath. Usiadłam na łóżku koło niego..
Pasuje..??
No chyba jaja sobie robisz..
Nie, chciałeś abym przyszła to jestem..
-Sabrina, rozkazuje zamknąć laptopa i przytulić się do mnie jak zawsze.. Czuje się taki samotny..-powiedział z udawanym smutkiem
Ale czemu mam zamknąć laptopa..??
-Ty się ze mnie nabijasz.. Prawda..
Nie.. A czemu tak myślisz..??
-Kobiety.. Ich nie zrozumiesz..
Nath wstał z łóżka i zabrał mi laptopa. Zaniósł go do mojego pokoju. Następnie usiadł koło mnie, na siłę przyciągnął do siebie i znów powrócił do klikania na laptopie. 

2 komentarze:

thewanted pisze...

już się wystraszyłam że będzie jakaś akcja że się pobiją czy coś :P
słodziaszczy był ten rozdział
o no proszę wymyślam już nowe słowa :)
czekam na kolejny ma być szybko :)
weny!!!!!!!!!!!!!!!

thewanted pisze...

nominowałam cię http://as-long-you-love-me.blogspot.com/2013/05/nominacja.html